wtorek, 16 października 2012

GARNIER Czysta Skóra Active - Tonik redukujący niedoskonałości - recenzja !

Cześć dziewczyny !

Zacznę może od tego że mam cerę mieszaną, a w strefie "T" przetłuszczającą się, 
więc szukałam toniku, który działałby antybakteryjnie, oraz zwężał pory 
i zmniejszał niedoskonałości na twarzy.
Dłuższy czas używałam Tonik zwężający pory z Vichy Normaderm, 
 ale jednak nie jest on za tani więc postanowiłam zastąpić go tonikiem o podobnym działaniu i dość przypadkiem padło właśnie na ten tonik z Garniera Czysta Skóra Active.
Pierwsze opakowanie zużyłam z miłą chęcią. 
Dobrze działał na moją cerę, trochę ujednolicił mi ją i znormalizował.
Po każdym zastosowaniu używam kremu nawilżającego i nie zauważyłam problemu wysuszania skóry.
Ale już nie przedłużam i zapraszam was na więcej szczegółów.

GARNIER Skin Naturals 
 Czysta Skóra Active 
Tonik redukujący niedoskonałości  200ml.
Dane producenta: 
    Garnier Czysta Skóra Active to pełna gama preparatów przeciwbakteryjnych, opracowanych dla skóry skłonnej do niedoskonałości. Tonik Czysta Skóra Active łagodzi niedoskonałości i zaczerwienienia. Jego działanie jest natychmiastowe.

    Tonik Czysta Skóra Active jest idealny dla osób ze skórą skłonną do niedoskonałości, które chcą dogłębnie oczyścić pory i usunąć nawarstwione niedoskonałości. Jego intensywnie odświeżająca formuła z silnym składnikiem przeciwbakteryjnym i naturalnymi ekstraktami oczyszcza pory, zmniejsza zaczerwienienia wyprysków i zapobiega powstawaniu śladów. W rezultacie, skóra wygląda znacznie lepiej.

Czym się wyróżnia? 
Zwężająca pory formuła toniku działa podwójnie - przeciw niedoskonałościom oraz przeciw śladom po niedoskonałościach.
  
1. wzbogacona w aktywny składnik o właściwościach przeciwbakteryjnych redukuje niedoskonałości
  2. wzbogacona w składnik aktywny o naturalnych właściwościach regenerujących widocznie zmniejsza ślady po niedoskonałościach (plamy, zaczerwienienia).
  • Ilość niedoskonałości jest widocznie zmniejszona -44% wyprysków / -59% śladów po niedoskonałościach*
  • Efekt utrzymuje się przez 2 tygodnie po zakończeniu aplikacji*
  • Po 1 tygodniu ślady po niedoskonałościach są widoczne zredukowane.............................................75% zadowolonych**
  • Po 4 tygodniach niedoskonałości skóry są widocznie zredukowane....................89%zadowolonych**
Skład: water, alcohol denat, glycerin, salicylic acid, capryloyl salicic acid, copper pca, sodium hydroxide, tetrasodium edta, vaccinium myrtillus extract, zinc gluconate, parfum


Moja opinia na jego temat:

Zalety:
-Wydajny wystarcza na dość długo 
-Nieźle oczyszcza skórę
-Przy cerze tłustej nieźle ją normalizuje i usuwa nadmiar sebum
-Zauważyłam że podczas jego stosowania nie pojawiały mi się nowe niedoskonałości
-Zmniejszyła się również liczba pojawiających zaskórników
-Nie podrażnia mi skóry i nie uczulił mnie
-Nie wysuszył mi cery  
-Dość ładne opakowanie. Butelka z tworzywa sztucznego z wyrazistymi napisami, łatwa w użyciu 
-Przystępna cena  

Wady:
-Słabo redukuje istniejące niedoskonałości i wypryski
-Nie zwęża porów
-Nieprzyjemny alkoholowy zapach, ale to kwestia indywidualna 




Podsumowując:
Generalnie rewelacji na mojej twarzy nie zrobił, ale kupiłam go ponownie, 
gdyż jest bardzo przyjemny i trochę mimo wszystko mi pomógł i chciałam mu dać jeszcze jedną szansę.
Na pewno nie jest to tonik Vichy no ale cóż coś za coś.
Mimo wszystko wart jest wypróbowania przy cerze tłustej i mieszanej. 
Cena tego toniku to ok. 16zł do 20zł  za 200ml.

poniedziałek, 15 października 2012

Paczuszka niespodzianka od firmy L'Oréal Paris !!!

Witajcie po weekendzie !!!

Kochane dziś chcę wam pokazać małą paczuszkę jaką dostałam 
na zakończenie tamtego tygodnia i na rozpoczęcie weekendu od firmy L'Oréal Paris.
Spory czas temu, wiecie że nawet nie pamiętam dokładnie kiedy, ale gdzieś jeszcze na wakacjach 
wysłałam zgłoszenie do firmy z chęcią udziału w testowaniu kremu,  
Nutri-Golg Nawilżająca terapia odżywcza na dzień  
już dawno straciłam nadzieje że się zakwalifikowałam do tej akcji, 
a tu proszę taka miła niespodzianka od firmy  L'Oréal Paris.
Paczuszkę przywiózł mi do domu pan kurier.  
Ale już nie przedłużam i zobaczcie same jak wygląda to cudo.

Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia i udanego tygodnia.  

czwartek, 11 października 2012

"Projekt denko" - Wrzesień !

Witam wszystkich !

 Dziś przyszedł czas i na mój "projekt denko".
Jakoś z tym wpisem się nie wyrabiam i jak zawsze kilkudniowe spóźnienie. 
Te dni tak szybko mijają dopiero był 1.
Ale już was nie zanudzam i przychodzę do tematu mojego dzisiejszego wpisu,
 mojego małego wrześniowe kosmetyczne zużycia.
Niektóre z tych kosmetykow to nawet nie pamiętam kiedy zaczęłam używać,
ale tak sukcesywnie przed przeterminowaniem  staram się
opróżniać opakowania do ich denka. 
Od momentu gdy przyłączyłam się do tej akcji zaczyna się robić luźniej na 
moich pólkach z kosmetykami co bardzo mnie cieszy, gdyż będzie miejsce na nowe kosmetyki.
A więc zapraszam:

Wrześniowy - "projekt denko"


NIVEA Q10 plus ujędrniającego żelu antycellulitowy 200ml - recenzja


BIOSILK jedwab do włosów 15ml. - opinia
AVON hand cream - krem do rak 75ml.
JOANNA Fruit Fantasy - peeling do ciała gruboziarnisty brazylijska mandarynka
DOVE Original Anti - Transpirant Deo-Spray 24h 150ml.
REXONA Women Deo Roll-on Anti-Perspirant 50ml.
OLAYactive hydrating krem głęboko nawilżający 50ml.
GARNIER Skin Naturals - Czysta Skóra Active - Tonik redukujący niedoskonałości  200ml.
ELMEX - pasta do zębów 75ml.
Bawełniane płatki higieniczne120szt.

Wrześniowe denko nie było doże ale jestem z siebie zadowolona że te kosmetyki zużyłam 
do prawdziwego ich dna.
Z wszystkich tych produktów byłam zadowolona i mogę je wam polecić.
Niebawem zamieszczę szczegółowe recenzje tych kosmetyków których jeszcze nie opisywałam
i wtedy napiszę o nich moje zdanie.

poniedziałek, 8 października 2012

CARMEX klasyczna tubka - recenzja !

Witajcie kochani !

Dziś będzie tak krótko ale rzeczowo.
Nie tak dawno dzięki uprzejmości firmy Carmex oraz pana Pawła mogłam przetestować 
klasyczny balsam do ust Carmex. 
Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie miałam żadnego produktu Carmex
i był to mój pierwszy raz.
 Dziś już mogę podzielić się z wami moją opinią na jego temat.
A więc prezentuję Wam 
CARMEX 
Klasyczny balsam do ust.


Opis produktu:

Balsam do ust Carmex zawiera unikalny zestaw składników, wraz z naturalnymi substancjami nawilżającymi, takimi jak masło kakaowe i lanolina. Te i inne składniki nadają ustom zdrowy wygląd, dzięki utrzymywaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia, co zapobiega ich wysuszaniu i pękaniu.
Carmex koi, nawilża, łagodzi suche i popękane usta.


Skład: 
Petrolatum, Lanolin, Cetyl Esters, Theobroma Cacao, Seed Butter , Cera Alba, Paraffinum Liquidum, Camphor, Menthol, Salicyl Acid, Aroma, Vanillin

Opakowanie:
Mala poręczna tubka w kolorach przyciągających wzrok i łatwe w aplikacji, o poj.10g


Konsystencja:
Balsam ma bezbarwną żelową gęstą konsystencją która dobrze rozprowadza się na ustach.


 
Moja opinia:
Zalety: 
- Zapach delikatny, przyjemny, pachnie orzeźwiająco( połączenie mięty z olejkiem kamforowym).
- niesamowicie chłodzi i mrowi usta
- wygładza ust i sprawie, że wydają się pełniejsze
- balsam bardzo dobrze nawilża usta
- koi popękane usta  
- zapobiega pierzchnięciu i pękaniu ust
- doskonale chroni przed czynnikami zewnętrznymi

- jest wydajny
Wady:
W tej chwili nie widzę żadnych wad. 

Podsumowując:
Gdy pierwszy raz nałożyłam go na usta przeszkadzał mi ten zapach kamfory ale 
po kilkunastu aplikacjach muszę przyznać że jest nawet miły i bardzo przyjemnie chłodzi.
Jestem oczarowana tym balsamem i obecnie nie rozstaje się z nim. Zawsze i wszędzie jest ze mną.
Polecam go z czystym sumieniem.
Bardzo chętnie sięgnę po niego w sklepie.
Cena tej tubki to ok 8-10zł za 10g.

Zapraszam również na stronę gdzie możecie zapoznać się z pełnym asortymentem CARMEX

piątek, 5 października 2012

Garnier mleczko do demakijażu wyciąg z winogron - recenzja !

Witajcie!

Ostatnio mam straszne wyrzuty sumienia że zaniedbuję mojego bloga.
Lubię dla was pisać i dzielić się z wami moją wiedzą o wypróbowanych prze zemnie kosmetykach.
Mam trochę zaległości z recenzjami, ale mam nadzieję że w najbliższym czasie postaram się je nadrobić.
 A więc przechodzimy do tematy dzisiejszego wpisu.
Dziś przygotowałam dla was recenzję mleczka,który ułatwia nam demakijaż.
Myślę że większość z was zetknęła się z nim.
A mowa o mleczku do demakijażu z Garniera.
Dostępne jest w każdej drogerii, a także we wszystkich hipermarketach.
Z tej serii mamy dwa rodzaje tych mleczek, do 
skóry normalnej i mieszanej oraz do 
skóry suchej i wrażliwej.
Tym razem wzięłam pod lupę:


Garniera  
skin naturals
Podstawa pielęgnacji
wyciąg z winogron
Mleczko do demakijażu
-Oczyszczona i świeża skóra
-Twarz i oczy
Skóra normalna i mieszana


 Dane od producenta:
Przeznaczenie:
Skóra normalna i mieszana.


Cera normalna potrzebuje skutecznego, szybkiego a jednocześnie nietłustego kosmetyku do demakijażu, który pozwala skórze oddychać. Z pomocą testowanego dermatologicznie mleczka jednym ruchem usuniesz makijaż z twarzy i oczu - również makijaż o wysokiej trwałości. Jak działa? Wzbogacone w mikroolejki oraz w wyciąg z owoców, mleczko usuwa makijaż i zanieczyszczenia, pozostawia skórę świeżą i oczyszczoną. Jego lekka formuła nie pozostawia uczucia lepkości.

Skład:

Opakowanie: 
Moim zdaniem dość ładne i przyciągające wzrok opakowanie z blokującą nakrętką i dość łatwym zamykaniem, łatwym w użyciu oraz dozowaniu mleczka. Płaska buteleczka z tworzywa sztucznego w kolorze jasnej zieleni z dużymi dobrze czytelnym napisem o pojemności 200ml.

Konsystencja:
Dość gęsta lekka forma mleczka, barwy białej i jest dość gęsta jak na mleczko.

Tych kosmetyków użyłam do testu: 

A jak sobie radzi z tymi kosmetykami zobaczcie same:
Pierwsza próba:
  Kolejna:






 Moja opinia:
Zalety:
-Świetnie radzi sobie z usunięciem wszelkich zanieczyszczeń ze skóry twarzy
- Dobrze usuwa podkład, puder oraz cienie.
-Nie podrażnia skóry oraz oczu
-Lekko nawilża skórę
-Nie pozostawia na skórze niemiłego uczucia lepkości
-Jest delikatny dla skory i lekko ja nawilża
- Bardzo wydajny 
-Przystępna cena

Wady:
-Słabo radzi sobie z demakijażem zwykłego tuszu, nie ma szansy z usunięciem z rzęs tuszu wodoodpornego.
-Ma problemy z usunięciem makijażu o wysokiej trwałości. 


   Podsumowując:
Ogólnie jestem z niego zadowolona, na pewno nie dorówna marce Vichy
ale jak za ta cenę jest ok. i nie ma co wymagać więcej.
Producent obiecuje że za pierwszym pociągnięciem usuniemy makijaż i tu się nie zgodzę gdyż potrzebuje kilku pociągnięć do pełnego oczyszczenia twarzy i oczu z makijażu.
Do oczyszczania cery z zanieczyszczeń dnia codziennego nadaje się świetnie.
Ma trochę problemy z trwałymi kredkami i eyelinerem, ale
podkład jak i cienie nie sprawiają mu większego problemu.
Cena w Biedronce to ok 9zł
natomiast w drogeriach cena dochodzi do 15zł. 
Mimo wszystko polecam.



środa, 3 października 2012

LIRENE - Aqua - głęboko nawilżająca maseczka kojąca - recenzja !

Witajcie !

Październik miesiącem maseczek.
Bardzo mi się spodobał ten pomysł i dziś ten pierwszy dzień, który w szczególności był tylko mój.
Lubię dbać o siebie i o moje ciało ale to chyba każda z nas kocha.
Niestety zawsze jakoś tak wychodzi że brakuje czasu na taki błogi relaks.
Nigdy nie potrafiłam, siebie stawiać na pierwszym miejscu, zawsze były ważniejsze sprawy i inni którym poświęcałam mój wolny czas, ale od dziś postanowiłam że to zmienię i zacznę więcej czasu poświęcać sobie.
 A więc od dziś zaczynam wprowadzać zmiany.
Wiecie że tak szczerze to już nie pamiętam kiedy zrobiłam sobie maseczkę.
W szufladzie znalazłam kiedyś kupioną maseczkę od Lirene,
o mały włos i musiała bym ja wyrzucić bo by się przeterminowała.
Lubiłam ją gdyż nie zabiera wiele czasu jest banalnie prosta oraz nie wymaga zmywania.
Więc zapraszam na recenzję tej maseczki:

Lirene  dermoprogram Aqua
głęboko nawilżająca maseczka kojąca.


Dane producenta:
 Głęboko nawilżająca maseczka kojąca dba o piękny wygląd skóry, dostarczając jej optymalną dawkę składników odżywczych.
Formuła maseczki oparta na wyciągu z błękitnej algi i składniku Glucam głęboko nawilża skórę. Delikatna, żelowa konsystencja wzbogacona o allantoinę, działa kojąco i przywraca skórze utraconą elastyczność.
Podstawowa skuteczność:
-błękitne algi - stabilizują właściwy stopień nawilżenia naskórka sprawiając, że skóra staje się gładka i aksamitna w dotyku
-glucam -wiąże i trwale utrzymuje wodę w naskórku, przywracając utraconą jędrność i elastyczność
-wyciąg z malwy + allantoina - koją skórę oraz łagodzą podrażnienia
Idealna formuła dla:
-każdy rodzaj cery, wymagający nawilżenia
Stosowanie:
Dwa razy w tygodniu nanieś maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy i pozostaw na 10 min. Niewchłonięta ilość usuń np. wacikiem.
Widoczne efekty:
Skóra głęboko nawilżona, gładka i miękka w dotyku.


 Skład: Aqua, Glycerin, Methyl Gluceth-20, Glyceryl Polyacrylate, Butylene Glycol, Allantoin, Mallow (Malva Sylvestris) Extract, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Ethylparaben, Butylparaben

 
Moja opinia na jej temat: 
Opakowanie: 
Maseczka jest dostępna w małych saszetkach takich podwójnych łatwych w użyciu i wydajnych.Ja jedna saszetkę dzielę na dwa razy gdyż na raz jest za dużo. Błękitny kolor opakowania szybko zwraca na siebie uwagę.
Konsystencja:
Maseczka posiada żelową konsystencje nie za gęstą ale i nie wodnista barwy błękitnej oraz jest bez zapachowa.

Zalety:
-Rewelacyjnie i dość głęboko nawilża skórę jak mało która maseczka.
-Świetnie się wchłania,
- nadmiar nie wchłoniętej maseczki wystarczy usunąć nawilżonym wacikiem twarz wtedy się nie klei.
-Skóra jest gładka i miękka 
-Po zastosowaniu tej maseczki, można nałożyć na twarz swój ulubiony krem
- Nie podrażnia i nie uczula, a także nie zapycha porów
-Dla mnie jest wielkim plusem ta żelowa konsystencja 
-Nie wymaga zmywania wodą.
Wady:
Tak się zastanawiam i jak na razie jakichś rażących wad nie zauważam

Podsumowując:
Zbyt wielu maseczek nie przetestowałam ale z tej jestem zadowolona.
Jak tylko mam problem z przesuszona skórą to po nią sięgam i 
błyskawiczny sposób pozbywam się problemu.
Nieźle sprawdza się również pod makijaż.
Zużyłam już kilka takich dwupaków i chętnie kupię następne.
Gorąco ja polecam tym które wymagają głębokiego nawilżenia. 
Cena tej maseczki to ok. 4-5 zł za 2x6ml.

poniedziałek, 1 października 2012

PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek - TAG :)

Witajcie !

Rozpoczynamy nowy miesiąc.
Na blogach pojawiła się nowy Tag, zabawa związana z Październikiem. 
Jako obserwatorka bloga Malina oraz Magdalena B 
Z miłą chęcią przyłączam się do tej zabawy.


Autorką tej zabawy jest Malinka



Myślę że jest to świetny pomysł.

A oto zasady nowej zabawy:


Czas trwania: PAŹDZIERNIK

Celem tagu jest:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu.

Zasady tagu:
- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu-Maliny

- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.

Natomiast Ja Taguję i serdecznie zapraszam dziewczyny z grona moich obserwatorów,
a także wszystkie zainteresowane
które moją ochotę przyłączyć się do tej zabawy.
Chyba każdej z nas przyda się ten jeden dzień w tygodniu na błogi relaks i odpoczynek od wszystkiego. 


Życzę wam dziewczyny miłej zabawy i relaksu.

poniedziałek, 24 września 2012

Nowa współpraca z CARMEX !!!

Witajcie !

Dziś będzie tak króciutko.
Ostatnio bardzo brakuje mi czasu. 
Obowiązku życia codziennego całkowicie zabierają mi cały czas.
Na dokładkę moja córka jest chora i już od kilku dni nie chodzi do szkoły.
Obecnie czuje się lepiej i to poprawia mi humor, oraz ta piękna pogoda i cieplutkie słoneczko.
Zapowiada się Złota Polska Jesień.
To chyba by było na tyle z takich spraw z mojego życia.
Kochane ale już przechodzę do konkretów.
Nie tak dawno nawiązałam współpracę z 
 CARMEX
i dzięki uprzejmości pana Pawła dziś już mogę testować balsam Carmex.
Wiem że już większość z was miała to szczęście i dzięki uprzejmości firmy testowałyście już ten balsam.
Ja dopiero teraz mam tą przyjemność go przetestować na sobie.
Pierwsze wrażenie jest dość przyjemne.
Ale już nie zanudzam.
Oto moja przesyłka:



czwartek, 20 września 2012

Colgate Sensitive Pro-Relief pasta + płyn - recenzja !

Witam was kochane dziewczyny !

Za oknem pogoda późno jesienna,
od wczoraj pada deszcz i jest koszmarnie zimno. 
No cóż niby ten deszcz potrzebny, ale kto go lubi.
Ale już nie narzekam i przechodzę do konkretów.

Otóż dziś tak mało kosmetycznie będzie na moim blogu ale myślę że równie ważna rzecz,
gdyż zdrowe zęby i olśniewający uśmiech jest równie ważny.
Większość z nas chyba zna problem jakim jest nadwrażliwość zębów.
Otóż chcę wam polecić pastę która koi ból nadwrażliwości naszych zębów. 
Nie tak dawno brałam udział w kampanii Streetcom i Colgate.
Miałam okazję przetestować pastę Colgate Sensitive Pro-Relief + płyn do płukania,
oraz podzielić się nią ze znajomymi.
Większość znajomych była nią zachwycona, a dla niektórych była przeciętną pastą. 
A co ja sądzę na jej temat.
Zapraszam na krótką recenzję:

Dane od producenta:

Moja opinia:

Pasta:
 Nieźle myje zęby, usuwając zanieczyszczenia dnia codziennego.
Po zastosowaniu pasty możemy się cieszyć świeżym oddechem przez dłuższy czas.
Pasta posiada dość gęstą konsystencję barwy czysto białej, nie zawiera żadnych drobinek.
Zaliczam ją do past słabo pieniących się, dla jednych to plus a dla innych minus. 
 Ma łagodny mięty zapach jak i smak..
Ale co najważniejsze zabezpiecza nasze zęby i koi bul nadwrażliwości zębów.
Można ją również stosować, bezpośrednio  na wrażliwy ząb,
aplikując pastę o puszkiem palca, masując delikatnie wrażliwe miejsce przez ok. 1 min.
Płyn:
Płyn posiada konsystencje delikatnie żelowy barwy błękitno przezroczystej. 
Ma dość przyjemny miętowy zapach i smak.
Jest idealnym uzupełnieniem pasty.
Świetnie wypłukuje pozostałości i pozostawia nasze zęby dodatkowo zabezpieczone.
Wzmacnia świeżość w ustach.

Podsumowując:
Pasta oraz płyn nieźle się uzupełniają.
Ja obecnie nie mam już problemu z nadwrażliwością zębów mogę 
pić gorącą kawę i pić zimne napoje bez obawy bólu zębów.
U mnie się sprawdziła i mogę ją polecić również wam.
Chętnie sięgnę po nią gdy tylko problem powróci.
Pasta jak i płyn dostępna jest we wszystkich drogeriach jak i w hipermarketach. 
Cena tej pasty to ok. 14 zł za 75 ml.
Cena płynu to ok. 18 zł za 400 ml.