Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BALEA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BALEA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 maja 2015

Nowa dostawa z DM - najnowsze zakupy !

Witajcie kochani :)
Długi weekend majowy już prawie za nami, pogoda zbytnio nie dopisała, ale w sumie nie ma co narzekać.
Wiosenne obowiązki prace wokół domu, a także w ogrodzie i ogródku pochłonęły mnie bez reszty.
Mam też straszne wyrzuty sumienia że zaniedbałam mojego bloga i tym samym was za co najmocniej przepraszam.
Moje zaległości się nagromadzają co mnie coraz bardziej przeraża, ale muszę w końcu wygospodarować sobie tak czas i przede wszystkim zmobilizować się i wziąć ostro do pracy 
i to w końcu nadrobić przed zbliżającymi się wakacjami. 
No cóż mam nadzieje ze moje plany ułożą się po mojej myśli.
Dziś będzie jeden z zaległych postów ale luźniejszy, gdyż chcę wam pokazać 
co nowego pojawiło się w mojej łazience.
Tym razem najnowsza dostawa z Niemiec i drogerii DM.
A takie nowości się u mnie pojawiły:
Kremowe żele Balea - 5 wersji zapachowych
Kremowe mydło w płynie wersja uzupełniająca i nowy zapach w butelce z pompką
Dusch peeling
Creme-ol Dusch peeling
Dusch Lioton
Szampon schauma
    






Pozdrawiam cieplutko :)
AGA :)

poniedziałek, 14 lipca 2014

Balea Dusche&Creme - 4 wersje zapachowe - recenzja !

Witajcie Kochani :)
Dziś przychodzę do was z recenzją kremowych żeli pod prysznic z Balea.
Do tego wpisu przymierzałam się już kilka razy i zawsze było coś ważniejszego i pilniejszego, 
ale dziś postanowiłam już nie odkładać tego postu i podzielić się z wami moja opinią 
na temat tak osławionych na blogach żeli Balea.
Kochani jak już większości wam wiadomo kosmetyki te można dostać w wielu wariantach zapachowych. Dodatkowo, co sezon, wychodzą nowe zapachy, żeli z limitowanej edycji.
Muszę przyznać że ich zapachy są wspaniałe, intensywne, niektóre słodkie, a niektóre z nich orzeźwiające.
Osobiście nie oczekuję zbyt wiele od żelu pod prysznic, dla mnie liczy się na pierwszym miejscu zapach i to by dokładne oczyszczenie skóry i jej nie wysuszał. I właśnie takie właściwości moim zdaniem mają właśnie te żele Balea.
Fajne w nich jest również to, że co chwilę i nowy sezon wychodzą nowe wersje zapachowe limitowanych serii.
Ceny natomiast to po prostu rewelacja, niecałe 1 euro (ok. 3 zł) w drogeriach DM, natomiast w Polsce dostępne są na allegro, oraz internetowych drogeriach, widziałam je też w sklepach z niemiecką chemią, 
ceny wahają się w granicach 5-7 zł + koszty przesyłki.
Wspomnę jeszcze że opakowania tych żeli które wam dziś prezentuję są  w starej wersji, teraz te które możemy kupić są trochę odświeżone i lekko zmienione ale to ciągle ten sam kosmetyk.
A więc by nie przedłużać zapraszam na taki obszerny wpis o 4 kremowych żelach Balea,
 każ den z nich pachnie zupełnie inaczej.

A teraz po małym wstępie przejdźmy do szczegółowych recenzji.
Tak się prezentuje ten słodki owocowy zestaw Balea.


Balea
Dusche&Creme
Kremowe żele pod prysznic.


Zacznę może od opakowania gdyż są one prawie identyczne.
OPAKOWANIE:
Otóż wszystkie żele Balea
mają takie samo opakowanie. 
Kremowy żel znajdują się w plastikowych butelkach, lekko zwężanych ku górze o poj. 300ml. 
Butelki są oklejone błyszczącą folią z kolorowym nadrukiem.  
Jedyną różnicą między tymi butelkami jest właśnie kolor etykiety, korka i obrazek, który dopasowany jest do zapachowej wersji danego żelu ukrytego w środku.  
Plastik nie zapada się do środka, nic się nie odkleja ani nie ściera. 
Szeroka klapka nie sprawia problemów przy otwieraniu. 
Butelki są poręczne i łatwo się dozuje z nich kosmetyk. 
Jednym słowem są to dość porządnie wykonane opakowania, które również są estetyczne, kolorowe i przyciągają wzrok. Jednym słowem kuszą i zachęcają do zakupu.


Na pierwszy rzut mój ulubieniec, który urzekł mnie swoim zapachem:
Balea
Pelege Dusche
Kirsch-und Mandelduft



1. Ten żel posiada białą kremową-żelową konsystencję która jest nie za gęsta ale i nie rzadka moim zdaniem taka w sam raz, nie przelewa się przez palce i przyjemnie rozprowadza się po ciele. 
Natomiast zapachu to wiśnia rozgnieciona z marcepanem, delikatna nie nachalna, szkoda tylko że nie utrzymuje się na skórze zbyt długo, ale myślę że można ten zapach troszkę zatrzymać na dłużej używając balsamu o tej samej wersji zapachowej. 
Bardzo dobrze się pieni, tworząc kremową pianę. Dobrze oczyszcza i myje skórę, nie podrażnia jej, nie wysusza ale i nie nawilża. Pozostawiał skórę czystą, gładką i delikatną. Dodatkowo, nie powoduje podrażnień i nie uczula.
  Ja go bardzo polubiłam, za ten zapach, żałuję tylko że ta wersja jest już niedostępna w niemieckim DM, była to limitowana seria.


Kolejnym na mojej liście znalazł się:
Balea
Dusche&Creme
Limette&Aloe Vera



2. Tu w konsystencji nie ma różnicy, jest przyjemna, nie za gęstą dobrze trzyma się na dłoni nie przelewa się przez palce i fajnie rozprowadza się na mokrej skórze. 
Natomiast kolor jest delikatny barwy żółtej a zapach to orzeźwiająca limonka. 
Również dobrze się pieni tworząc kremową i delikatną pianę, dzięki temu 
nie trzeba wylewać zbyt dużej ilości żelu na gąbkę. 
Bardzo dobrze myje i oczyszcza ciało, nie wysusza, nie podrażnia, mimo zawartego 
w nim aloesu nie zauważyłam by w jakiś szczególny sposób nawilżał moją skórę.  
Dodatkowo, nie powoduje podrażnień i nie uczula.
Po kąpieli skóra jest delikatna i gładka. 
Lubiłam tą wersję za jego odświeżający zapach, który był idealny na rano. 


Natomiast trzeci z kolei to także ulubieniec mojej córki i w sumie to ona prawie cały zużyła: 
Balea
Dusche&Creme
Blaubeere



3. Natomiast tu konsystencja była troszkę gęściejsza, również kremowa. 
Natomiast kolor nieprzeciętny, intensywnie niebieska, jak to określiła moja córka smerfa styczna. 
Zapach to borówka czarna intensywna i słodka. 
Żel również bardzo dobrze się pieni tworząc delikatną i kremową pianę.   
Bardzo dobrze myje i oczyszcza skórę, nie wysusza jej ale i tu również nie nawilża. 
Skóra po kąpieli nie jest ściągnięta jest gładka i delikatna. Dodatkowo, nie powoduje podrażnień i nie uczula.
Myślę że ta wersja bardzo by przypadła do gustu dzieciom za jej słodki zapach jak i kolor samego żelu. 



I na koniec jako czwarty:
Balea
Dusche&Creme
Grapefruit



4. I ostatni dziś prezentowany to zapach grejpfrutowy miły i orzeźwiający,o pomarańczowej barwie. 
Konsystencja nie za gęstej kremowo-żelowa, która również dobrze trzyma się dłoni nie przelewa się przez palce i bardzo dobrze rozprowadza się na wilgotnej skórze.   
Ten żel również bardzo dobrze się pieni tworząc aksamitnie kremową pianę. 
Dobrze oczyszcza i myje ciało, daje uczucie świeżości.Nie podrażnia i nie wysusza skóry, ale i tu nie zauważyłam jakiegoś specjalnego efektu nawilżania. Dodatkowo, nie powoduje podrażnień i nie uczula. Po kąpieli skóra jest odświeżana, gładka i delikatna w dotyku. 
 

Podsumowując: 
Wszystkie prezentowane dziś żele Balea bardzo dobrze spełniają swoja rolę, są ogólnie dość wydajne i bardzo ładnie pachną  naturalnymi owocowymi zapachami, bez sztuczności. 
I właśnie ich główną zaletą jest zapach, dzięki któremu można zrelaksować się podczas kąpieli. Szkoda tylko, że te cudowne zapachy są ulotne i nie pozostaje na skórze zbyt długo. Dodatkową ich zaletą jest to że są bardzo tanie.
Z dostępnością jest trochę gorzej ale tu zauważyłam że nie tylko na Allegro możemy je kupić, ale także coraz częściej można je spotkać w internetowych drogeriach oraz w stacjonarnych sklepach które sprowadzają chemie z Niemiec. 


A tu prezentuję wam jeszcze połączenie wszystkich 4 wersji w tęczowym połączeniu,
czyż nie prezentują się fajnie. 
Razem tworzą fajne zapachowe i kolorystyczne połączenie.


  
Kochani jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać i wypróbować żeli Balea  
 to z czystym sumieniem polecam,  koniecznie wypróbujcie. 
Przyznam szczerze, że rzadko który żel pod prysznic 
w aż tak niskiej cenie daje aż takie doznania zapachowe.
Wszystkie żele Balea, które miałam okazję używać i które obecnie używam pachną cudownie.
Fakt, może i ciężko je dostać, bo mało gdzie w Polsce można nabyć je stacjonarnie , ale wydaje mi się że grzechem byłoby ich nie upolować i nie spróbować w tak atrakcyjnych cenach.



Zachęcam was również do wzięcia udziału w moim Urodzinowym Rozdaniu, 
do wygrania dwa zestawy właśnie kosmetyków Balea.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Zakupy z drogerii DM !!!

Cześć dziewczyny !
Na reszcie Wiosna, za oknem piękne słońce i nie chce się siedzieć w domu.
Teraz staram się każdą wolną chwilę spędzać na dworze.
Przede mną wiosenne generalne porządki w domu i w ogródku, a co się z tym wiąże mniej czasu na pisanie bloga.
Jednak obiecuję wam że postaram się sukcesywnie nadrobić wszystkie zaległości.
Dziś recenzji nie będzie, chcę wam pokazać co tym razem przywiózł mi mój kochany mąż z Niemiec z drogerii DM.
Prosiłam o kilka drobiazgów a tu mąż trochę za szalał, ale nie ma co narzekać.
Zobaczcie co tym razem przywiózł:

 Balea Crreme Seife Himbeere, Kremowe mydło o zapachu malin

Balea Dusche&Creme Cocos& Tiareblute, Kremowy Żel pod prysznic
Balea Bodylotion Cocos& Tiareblute, Balsam do ciała 
 

Limitowana seria na rozpoczęcie wiosny i lata.
Balea, Bodylotion Hawaii Pineapple. Balsam do ciała
Balea, Bodylotion Brazil Mango, Balsam do ciała
Balea Dusche Fiji Passionfruit, Kremowy żel pod prysznic  

 
Balea Erfrischedes Gesichtswasser - tonik do twarzy
Balea Mildes Waschgel - żel do mycia twarz
Balea Sonftes Peeling Gel - delikatny żel złuszczający 


Balea Pflegendes Gesichtswasser - woda do przemywania twarzy
Balea Sanfe Waschcreme - mleczko do mycia twarzy  
 


środa, 20 lutego 2013

Balea Creme Seife Dark Glamour - recenzja!

Witajcie  !!!
Kochani od niedawno w moim domu zagościły tak ostatnio doceniane przez blogerki kosmetyki Balea.
Dziś chcę się z wami podzielić moją opinią o jednym z nich, który również znalazł się w
ostatnim styczniowym "projekcie denko"  a mowa o
 kremowym mydle w płynie Balea DARK GLAMOUR Limited Edition
Balea to tanie i bardzo dobre kosmetyki z Niemiec z drogerii DM.
Szkoda tylko że kosmetyki Balea są tak trudno dostępne w Polsce.
Ale by nie przedłużać przedstawiam wam



Balea 
Creme Seife 
Dark Glamour 

 

Kilka słów od producenta:
Kremowe mydło w płynie delikatnie myje, a dzięki zawartości lipidów również nawilża oraz chroni skórę rąk przed wysychaniem, nadaje skórze aksamitną gładkość i cudowny zmysłowy zapach.



SKŁAD: AQUA · SODIUM LAURETH SULFATE · COCAMIDOPROPYL BETAINE · PEG-7 GLYCERYL COCOATE · GLYCERIN · COCAMIDE DEA · SORBITAN SESQUICAPRYLATE · SODIUM BENZOATE · PARFUM · POTASSIUM SORBATE · EG-120 METHYLGLUCOSE DIOLEATE · SODIUM LACTATE · SODIUM CHLORIDE · CITRIC ACID · TETRASODIUM DICARBOXYMETHYL GLUTAMATE · C.I. 74160 · C.I. 12490


Moja opinia na jego temat:

Opakowanie: Wygodna i poręczna butelka z tworzywa sztucznego z wygodna pompka która ułatwia nam dozowanie mydełka. Butelka jest przezroczysta co ułatwia nam kontrolowanie zużycia produktu. Na butelce znajdują się etykiety z czytelnymi napisami i w przyjemnej kolorystyce która przykuwa wzrok.

Konsystencja/zapach: Konsystencja tego mydła przypomina mi kisiel, jest nie za gęsta ale i nie za rzadka taka w sam raz. Zapach zmysłowy bardzo przyjemny, delikatny lekko perfumowany który umila mycie dłoni.
Zdecydowanie nie jest to owocowy zapach.
  

Działanie: 
Mydło gościło w mojej łazience od ponad miesiąca, świetnie się pieni i bardzo dobrze myje, dokładnie osuwa wszystkie zanieczyszczenia z dłoni i do tego pięknie pachnie umilając nam mycie dłoni ten zapach utrzymuje się jakiś czas na dłoniach.Myłam dłonie dość często by ten zapach mógł mi towarzyszyć jak najdłużej. Nie wysusza skóry i nie powoduje podrażnień.Jego wydajność tu można by było się przyczepić ale to może moja wina że go tak szybko zużyłam, polubiłam jego zapach i ciągle myłam dłonie.   Myślę że spełnia wszystkie wymagani jakie co do niego miałam.
Jego największą wadą jest jego dostępność, nie kupimy go w naszych drogeriach.
Dostępne w Niemczech, drogerii DM lub obecnie u nas na allegro.
Polecam go z czystym sumieniem wart jest zakupu i wypróbowania.

Cena tego mydła w drogerii DM to ok. 0.75