Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VERONA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VERONA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2015

Verona, Ingrid, Wonder Shine Full Color - pomadka do ust - recenzja !

Witajcie kochani :)

Za nami kolejny upalny dzień, jedni się cieszą, ale inni narzekają, ale tak to już jest, że nigdy jeszcze wszystkim nie dogodzono.W takie upalne dni ciężko zebrać myśli. 
Tak się dziś zastanawiałam, co bym mogła wam tym razem zaprezentować i padło tym razem na pomadkę, która otrzymałam na spotkaniu blogerskim.
A jaka jest moja opinia na jej temat zapraszam po niżej. 
 

Verona
Ingrid Cosmetics
Wonder Shine Full Color 
 Pomadka do ust
Nr.293


 Informacja o produkcie od producenta:  
 Pomadka Wonder Shine Full Color kondycjonuje delikatny naskórek i sprawiają, że usta stają się miękkie, elastyczne i odporne na pierzchnięcie. Lekka, aksamitna konsystencja pozwala na idealne rozprowadzenie pomadki na ustach, a trwałość pigmentów daje gwarancję koloru i eleganckiego wyglądu przez wiele godzin.
Cena: ok. 7zł / 4g






Moja opinia:
    Tradycyjnie zacznę od opakowania, otóż tą pomadkę zamknięta w klasycznym najczęściej wykorzystywanym dla tego typu produkt, opakowaniu, które wykonane jest z dosyć solidnego plastiku w kolorze czarnym z dodatkiem srebra, na pierwszy rzut prezentuje się luksusowo. Zatyczka jest z zabezpieczeniem "klik", które daje nam ta gwarancję że nie otwiera się nam w torebce. 
     Natomiast sama pomadka jest dość twarda i nie zmienia konsystencji, nie rozpływa się w upale dni, mimo to bardzo dobrze rozprowadza się na ustach przez swoją kremową konsystencję, gładko sunie po ustach.
     Kolor który testowałam to nr,293 zbliżony do koloru ust, jest dobrze na pigmentowana i da się go zauważyć już po jednym muśnięciu. By uzyskać bardziej intensywny i nasycony kolor i by podkreślić i uwydatnić usta, wymaga ona nałożenia kilku warstwach i wtedy już kolorek wpada bardziej w róż.Im mniej nałożymy tym bardziej jest ona kremowa, podchodząca pod mat. Im więcej, wtedy widać delikatny połysk ale nie jest to perłowy odcień.
     Zapach ma dość delikatny typowy dla tych tańszych szminek, prawie nie wyczuwalny, mi ten zapach w ogóle nie przeszkadza. Pomadka nie wysusza ust, mogę nawet powiedzieć że je delikatnie nawilża. Po nałożeniu na usta pomadka zostawia oprócz koloru satynowy efekt. Nie podkreśla suchych skórek, ale delikatnie wchodzi  w załamania czego ja nie lubię w pomadkach i ten efekt nie wygląda również estetycznie.
     Trwałość oceniam na dobrą, nie jestem w stanie określić dokładnie w godzinach ile pomadka trzyma się na ustach, ale nie jest to jakiś krótki czas, dodatkowo nie trzeba jej ciągle poprawiać. 
      To by było na tyle o tym produkcie. Znacie może te pomadki, co wy o nich sądzicie.



Zapraszam was również do odwiedzenia stron internetowych firmy:
http://www.veronacosmetics.com/
 https://www.facebook.com/verona.products.professional?fref=ts


Pozdrawiam :)
Aga :)



niedziela, 19 stycznia 2014

INGRID Cosmetics – Róż do policzków Satin Touch HD Beauty Innovation - recenzja!

Witajcie kochani :)
Dziś chcę wam zaprezentować maleńki róż Ingrid Cosmetics., 
które otrzymałam na spotkaniu blogerek w Zamościu. 
Do tej pory nie używałam tego typu kosmetyków i ze sporą dozą nieufności podeszłam do niego. Rozprowadzałam go na policzkach miałam wielkie obawy i myślałam że to nie mój kolor i nie dla mnie, jednak okazał się że moje obawy były nie potrzebne i mile mnie zaskoczył i oczarować swym końcowym efektem jaki stworzył na moich policzkach. 
Zapraszam was na więcej szczegółów. 



 INGRID Cosmetics 
Róż do policzków Satin Touch 
HD Beauty Innovation


Kilka słów od producenta: 
Róż do policzków Satin Touch.
Aksamitny róż do policzków Satin Touch INGRID HD Beauty Innovation z rozświetlającymi drobinkami doskonale podkreśla kości policzkowe i modeluje kontur twarzy. Kosmetyk delikatnie rozświetla cerę, nadaje jej naturalny, zdrowy koloryt. a zawarte w nim pigmenty współgrają ze światłem, dopasowując w ten sposób intensywność koloru. Unikalna formuła Soft Complex sprawia, że róż Satin Touch jest jedwabiście gładki i miękki.
Efekt: rozświetlona cera i naturalnie wyglądający makijaż.
Produkt dostępny w 3 odcieniach:
Skład:
 
Dostępne odcienie:



 
Moja opinia:

Róż otrzymujemy w malutkim, zgrabniutkim okrągłym opakowaniu o poj. 3,5g,
 które do złudzenia, zarówno wizualnie, jak i wielkościowo, przypomina pojedyncze cienie do powiek.   
Dodatkowo zapakowany jest w małe kartonowe pudełeczko z okienkiem przez które widzimy kolor różu.   
Wieczko tego małego opakowania przezroczysta klapka, przez którą widzimy przepiękną, wytłoczoną różę.
Róż jest bardzo mały ale poręczny, 

bardzo łatwo się otwiera i zamyka i mieści się w najmniejszej podręcznej kosmetyczce,
jak i małej kieszonce w torebce. 
Dzięki temu możemy go zabierać ze sobą wszędzie.
Całość prezentuje się uroczo i zachęca do zakupu.
Róż dostępny jest w 3 odcieniach: 10, 11 i 12. 
Ja otrzymałam nr 12 - jest to delikatny brzoskwiniowy odcień 
z mało rzucającymi się w oczy rozświetlającymi drobinkami. 
Mogło by się jednak wydawać że jest to dość ciemny kolor,
 ale w kontakcie ze skórą pięknie się wtapia i współgra z nią.
Posiada w sobie mnóstwo malutkich, srebrnych drobinek mimo to nie są one mocno widoczne na twarzy.
Róż ma lekką, pudrową konsystencję, 
ale mimo to podczas nabierania na pędzelek nie pyli się, ani nie osypuje. 
Róż bardzo dobrze się rozciera, a jednocześnie nie wyciera i nie blednie w ciągu całego dnia. 
Ładnie stapia się ze skóra dając delikatny połysk przez co twarz wydaje się zdrowsza i promienna.
Jest także dość trwały, po nałożę go rano na policzki, to wytrzyma na twarzy bez poprawek kilka ładnych godzin.   

Nie uczula i nie podrażnia skóry jest niesamowicie delikatny i aksamitny z przyjemnym delikatnym zapachem. Doskonale dopełniła każ den makijaż. 
Teraz bardzo polubiłam róż i używam go przy każdym makijażu. 
Polecam z czystym sumieniem. 
 Cena: to ok. 7,80zł/3,5g